list.. motywujący

Dowiedziałem się dzisiaj, że jestem zdesperowany. Że tak desperacko szukam sensacji, że niedługo zacznę namierzać UFO w mazowieckich wioskach i obserwować wieloryby płynące w górę wisły. No cóż w pewnym stanie wszystko jest możliwe… Nie ważne. Nie szukam sensacji, raczej jak już zaczynam pisać to zawsze wpakuję się w jakieś gówno. Teraz do kolekcji dołożę kilka sińców i pękniętych żeber, kilka szwów, kilka dni fioletowo-zielonej karnacji i poobijany samochód. A że większość była po pijaku, to równie dobrze mogło mnie zaatakować ufo albo wieloryb.. hm, i to jest myśl. Zdecydowanie powinienem zmienić redakcję. Mniej stresów. Trochę bajek każdy pamięta. Photoshop opanowany w jakimś tam stopniu. W takim jaki na pewno wystarczy. I w końcu będę mógł napisać wszystko, a i tak mi nikt nie uwierzy. Będę mógł nawrzucać każdemu i nic mi nie zrobią bo redakcja ma hajs na procesy. I to dopiero będzie życie! Faktycznie! że ja głupi wcześniej na to nie wpadłem. To teraz super expressowo powinienem się chyba zabrać za klecenie cefałki! I listu motywacyjnego!

szanowni Państwo, Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej kandydatury na redakcyjnego bajkopisarza. Moje historie i wyjątkowy dar pakowania się w kłopoty nadadzą każdemu numerowi pisma wyjątkowego charakteru. Pierwszy raz nie będziecie musieli Państwo tworzyć niezwykłych historii o pobiciach, porwaniach, wypadkach, ufo i różnych takich, pierwszy raz taka historia zasiądzie w Waszej redakcji. Jako osoba rzetelna i sumienna dołożę wszelkich starań, by sprostać postawionej wysoko poprzeczce kreacji. Ambicja i wrodzona skłonność do przywództwa powiodą mnie wprost do zaszczytnego tytułu hieny roku, którym z dumą, w ramach koleżeńskiej solidarności podzielę się z redakcyjnymi kolegami. Z wyrazami szacunku…
Pięknie by było… szkoda, ze to jedynie bredzenie po 15 godzinach pracy. Nic, do niedzieli muszę oddać tekst. Ciekawe czy do tego czasu znajdę kolejny pretekst, żeby dostać po łbie.

 
tagi:

~ - autor: jayson blair w dniu 20 marzec, 2007.

Jedna odpowiedź to “list.. motywujący”

  1. praca w brukowcach jest zła. I nie rób tego… ech. oto, dlaczego nigdy nie zostanę dziennikarką, choć mam do tego wszelkie możliwości. za wszelką cenę bedą starali się uciszyć szelest moich myśli.

Dodaj komentarz