wakacje
Wakacje. Brak kontaktu z komputerem może wyjść na dobre. Chyba dobrze by wyglądało gdybym w tym właśnie miejscu napisał, że pragnąłem popatrzeć na moje życie z zupełnie innej perspektywy. Ale prawdą jest, że wolałem po prostu w ogóle nie patrzeć.
Odkąd zgłosiłem temat… ehh… szkoda gadać.
jedni: przyspieszyć, skończyć, oddać to w końcu, pozbyć się balastu,
drudzy: zostawić, dać sobie spokój, zamknąć się, w końcu dać się nastraszyć
ja: ? wakacje
Fantastyczna sprawa! Miłe kolacyjki:
ona: liść sałaty z vinegretem, dwie oliwki i woda bez cytryny
ja: turbopizza deluxe wielkości koła od roweru, porcja spaghetti karbocośtam i piwo! ogromne lody, bita śmietana i znooowu piwo, i jeszcze te pyszne grubo krojone frytki… nie mieli szarlotki, ale i tak gotów jestem przeprowadzić się tam na stałe!
długie spacerowanie:
ona: nie po piachu, moje nowe szpilki
ja: choćby środkiem błota - jestem ostatnio zahartowany
szybkie balowanie:
ona: jestem zmęczona, kiepska muzyka
ja: walić muzykę, ide do baru!
a jednak się kochamy…chociaż chciała wysmarować jakimś jasnobeżowym ustrojstwem zielonożółte pozostałości po moich siniakach i jeszcze zmuszała do załozenia jej ogromnych okularów.
Dzisiaj po powrocie do domu zaczęliśmy się głośno zastanawiać czy ktoś był tu przed nami.
Niby bałagan to bałagan. Każdy wygląda tak samo. Ale ten, który zastaliśmy był jakiś taki nie nasz.
Fakt to było szybkie pakowanie. Ale czy byłem w stanie splądrować tak wszystkie szuflady. W dodatku zamek zaczął się zacinać… Poszedłem na górę i spędziłem dobre dwadzieścia minut pod prysznicem. Zastanawiałem się czy szaleństwo jest zaraźliwe. Zauważyłem, że drżą mi ręce, że palce same się zaciskają, jakby chciały coś złapać. Ona też to czuła, zauważyła, że nie jesteśmy sami.
tagi: polska | życie | pod rozwagę | społeczeństwo



Napisz odpowiedź